Mały , a mam takie niezmiernie ważne pytanie - Czy Unia jest Tarnowska? Kto w niej jeździ? Szymek Kiełbasa? No chyba że liczysz Jamróga czy innych młodzieżowców? Albo po tym co Krzysiek Kasprzak pokazał w ostatnich meczach tak się w nim zakochaliście że uważacie go za Tarnowianina?
Unia Tarnow jest TARNOWSKA Nas kibicow TARNOWSKICH to jest PODSTAWA !!!!
Ale i Jackowi i mi chodzi o skład , bo wszyscy dobrze wiemy że dla Kibiców będzie zawsze Tarnowska. Ale niestety o składzie tego nie można powiedzieć.
Robin Hood
Dołączył: 04 Sie 2009 Posty: 27 Skąd: Tarnów
Wysłany: 29-07-2010, 08:49
Ale czasy są taki że wychowankami moglibysmy sobie jeździc co najwyźej w II lidze i to z marnym powodzeniem. Jeździ u nas Szymon i Marcin to i tak nie źle w przekroju innych druźyn. Miszcza niestety nieda sie zrobic w oparciu o wychowanków.
Ale czasy są taki że wychowankami moglibysmy sobie jeździc co najwyźej w II lidze i to z marnym powodzeniem. Jeździ u nas Szymon i Marcin to i tak nie źle w przekroju innych druźyn. Miszcza niestety nieda sie zrobic w oparciu o wychowanków.
Dokładnie
Ale może Jackowi chodzi o to żeby Unia jechała w 2 lidze i on wtedy z braciokiem widzieliby się w składzie jako liderzy
A że Unia ma juz pewną Ekstraligunie to mniemam że stąd gorycz w jego wypowiedzi
ja rozumiem jego slowa i w 100% podzielam jego zdanie bo Unia zostanie Unia ale sklad ktorym dysponujemy to armia zaciezna ktora sie nie identyfikuje z miastem z klubem. Chcialbym wierzyc w szczerosc poczynan Seby ale chociazby on sam nie zbuduje klimatu druzyny. Efekt jest widoczny na trybunach. Jaga narzeka ze nie ma dopingu, fakt ze na stadionie zrobilo sie piknikowo ale to jest konsekwencja tego ze dopiero w ostatnim meczu rundy zasadniczej widzielismy pare biegow w ktorych Kasper zrobil naprawde show. A tak to widzielismy zenujace poczynania naszych pseudo jezdzcow ( w szczegolnosci jazda parowa ).
Mowi sie ze jest sie z druzyna na dobre i na zle ale ja i tak uwazam ze frekwencja nie byla tragiczna a to juz oznaka tego ze jednak ludzie nie mieli tak calkiem w nosie zespolu.
Jak tutaj wczesniej gdzies pisal Wielga o problemach z infrastruktura i organizacja to wszystko nie dzieje sie od wczoraj wiec tez niektorym sie odechciewa juz skakania i spiewania ...
Zgadzam się z Rempałą. Ma dużo racji w tym co mówi. Wystarczy oglądnąć mecze z sezonu 2004, 2005 a nawet z kolejnych lat, kiedy to pierwszy łuk był cały zawalony ludźmi. Szkoda, że nie ma u nas tak jak chociażby w ZG czy Toruniu, gdzie w składzie można ujrzeć przynajmniej dwóch wychowanków.
Czyli co? W związku z tym do składu za Vaculika mamy wstawiać Jamróga? Co poradzić na to, że u nas w szkółce od czasów Kołodzieja i Rempały nie było w sumie już nikogo ciekawszego? Takie mamy czasy i tyle, trzeba się z tym pogodzić. Z wychowankami w składzie byłoby ekstra, ale wychowanków na ekstraligowym poziomie w naszym klubie w tej chwili nie ma.
No właśnie- o to ma się postarać klub. Przecież w końcu daje kasę na szkolenie. A jak cenni potrafią być wychowankowie pokazały lata, gdy zdobywaliśmy mistrza. Potem jeszcze w kolejnych latach Marcin miewał przebłyski, jak jego brat Jacek a Janusz dalej służyłby klubowi na wysokim poziomie, tylko tu inna sprawa, że nie potrafił go zatrzymać, albo stworzyć godnych warunków.
Ciekawe jakby się rozwinęła kariera Kiełbasy, gdyby zaczął w lidze jechać wcześniej. Tak to zaczął stosunkowo późno, bo miejsce trzymał Zieliński, a jak skończył każdy wie. Inna sprawa, że Szymek nie miał prawie żadnych umiejętności.
I też jak na razie ciężko upatrywać jakiś talent w Unii. Patrząc np. na Dudka czy Pawlickiego to można zaobserwować, że ich kariery są dobrze prowadzone przez ojców. Tego też brakuje. Wystarczy popatrzeć jakie postępy zrobił Kiełbasa pod okiem Kołodzieja.
I jeszcze co do tarnowskich talentów to ja bym upatrywał takiego w młodym Rempale. Nie widziałem go na żywo, ale wszyscy się nim zachwycają. Jeździ z Jackiem po różnych torach, a więc zdobywa doświadczenie i podobno ma spore umiejętności jak na swój młody wiek. Dodatkowo coś tam jeszcze trenuje(chyba motocross). A przede wszystkim jego karierę prowadzi doświadczona osoba znająca się na fachu i dodatkowo niezły tuner.
I jeszcze jedna rzecz mi wpadła do głowy. Jak ważne jest pokierowanie młodą osobą obrazuje przykład Marcina. Sam Jacek mówi, że za niego trzeba myśleć, bo inaczej to różnie bywa- co widać.
Ostatnio zmieniony przez speedway fan 29-07-2010, 22:39, w całości zmieniany 1 raz
A moja? Nie ma wychowanków w klubie - nie ma wychowanków w składzie, chyba logiczne? Ewentualnie przyjmijmy hasło: "kibic płaci, kibic wymaga!" - gówno mnie interesuje, czy są wychowankowie, czy nie, ja jako kibic mam prawo widzieć ich w pierwszym składzie i basta, o!
Dom_ino napisał/a:
Leszku powiedz to kibicą, Unia zawsze miała w składzie wychowanków a teraz nie dość że nie ma wychowanków to drużyna nazwa się Tauron Azoty
Ja doskonale to rozumiem - drużyna złożona z wychowanków jest najlepszą z możliwych. Co z tego, skoro my nie mamy wychowanków, żeby tę drużynę zbudować. No chyba, że będą nas bawiły wyjazdy do Krakowa i pojedynki ze starymi kumplami typu Iwanow czy Stichauer, to ok, tylko wtedy to już chyba nie będzie ten sam żużel na tym samym poziomie
W chwili obecnej mamy do wyboru skład z wychowankami i druga liga, skład z najemnikami i Ekstraliga - ja wolę to drugie, sorry.
A sprawa Taurona Azotów - smutne, ale takie są prawa rynku; chcesz zarobić, sprzedajesz tradycje. Unia Leszno jest tutaj ewenementem, ale myślę, że po sezonie tak wielkich wydatków także i oni niedługo tę swoją chlubę w nazwie stracą, niestety.
speedway fan napisał/a:
No właśnie- o to ma się postarać klub. Przecież w końcu daje kasę na szkolenie.
A to wiadomo, z tym nie można się nie zgodzić, ale do tego potrzeba długich lat pracy i odrobiny szczęścia, by wyłapać te największe talenty mościcko-koszyckiej ziemi. Jestem jak najbardziej za takim podejściem, ale to i tak nie sprawi, że w przeciągu, powiedzmy, najbliższych pięciu lat będziemy mieli w składzie wychowanków, bo oni, jak sama nazwa wskazuje, muszą się najpierw wychować, a obecnie ich poziom jest jaki jest i tyle.
Instrukcja? Bardzo prosta - niech klub zacznie inwestować w swoich, a efekty za kilka lat będą widoczne. Inna sprawa, że to mało opłacalne, patrząc na nasze polskie realia i ligowe przepisy, wedle których "zamiast wychować swojego, lepiej sprowadzić obcego"
Co poradzić na to, że u nas w szkółce od czasów Kołodzieja i Rempały nie było w sumie już nikogo ciekawszego?
Owszem byli, nie ciekawszy był natomiast prezes który rozpoczął (i jego kontynuatorzy) precedens wypierania wychowanków przez sprowadzane wynalazki, z których żaden nie był tego wart; w 2006 weszlibyśmy do pierwszej czwórki i bez gorzowskiego peryskopa, rok później utrzymalibyśmy się bez Głuchego i ferajny, w 2008 spadlibyśmy i bez Hougaarda któremu wyszedł aż jeden mecz ale fascynacja nim nie wiedzieć czemu była w klubie wiecznie żywa, rok temu też byśmy bez niego awansowali.
Mieliśmy natomiast parę która na egzaminie licencyjnym w 2004 r. zrobiła ponoć najlepsze wrażenie ze wszystkich egzaminowanych; Dzika i Zielińskiego. Ten pierwszy już w kolejnym sezonie ustrzelił komplet w II lidze - co prawda niemal na półamatorach ale który z dzisiejszych wychowanków zrobiłby coś takiego niespełna rok po egzaminie na licencję i to na ówczesnym kopnym krakowskim torze ? Nawet na swoim chłopaki nie potrafią płynnie jechać. Zieliński sezon 2005 przekiblował, w 2006 odjechał 20 meczów ligowych z czego aż w 14 skończył jazdę po 1 biegu (!) a w czterech kolejnych po 2-3 biegach - w takich warunkach to by się i Kołodziej nie rozwinął. Przyznaję jedynie, że Zieliński częściowo sam jest sobie winien bo tyle biegów to on - jak i każdy junior - powinien był odjeżdżać tygodniowo a nie rocznie. Nie każdy może sobie na szukanie startów poza polską ligą pozwolić ale właśnie Kamil miał ten komfort, że sponsorowi kasy (przynajmniej na poziomie utrzymania juniora) i zapału do żużla nie brakuje. Ta dwójka zdawała egzamin w grupie m.in. z Pytelem i Zengotą. Ten pierwszy to dziś czołówka II ligi, ten drugi przynajmniej o skład ekstraligowej drużyny jest w stanie zawalczyć. Myślę, że w innych okolicznościach zamiast oglądać Monberga i Jędrzejaka można było swoich wychowanków przynajmniej na te pozycje drugiej linii w drużynie wychować.
Nie wiem czy tak ciężko było postawić chłopaków pod ścianą i zaproponować im kontrakty czysto amatorskie (każdy junior bez bogatych rodziców się na to zgodzi) a kasę wydaną chociażby na wypożyczenie Hliba wydać na silniki które Dzikowi i Zielińskiemu wystarczyłyby na cały sezon i mogli walczyć między sobą o skład do woli.
Drugi winny to... nadal klub - przecież na naszym torze może się Kubica uczyć a nie żużlowcy. Już ósmy sezon z rzędu oglądamy beton. Ile trzeba siedzieć w żużlu żeby się zorientować, że najlepszą szkołą opanowania motocykla jest kopa ? Będziesz umiał jechać na kopie to i na betonie sobie poradzisz, zostanie ci tylko dopracowanie startów i umiejętność osłabienia mocy silnika, a jeśli już masz osiołka to może i na nim coś zwojujesz. A jak będziesz umiał jechać tylko na betonie to przy pierwszej lekkiej kopie będzie bida z nędzą; motocykla nie złamiesz, gazu nie odkręcisz, silnika magicznie nie wzmocnisz, a szybki start przy tym wszystkim też nic nie da. Potem oglądamy jakieś kalectwo na transmisjach z meczów wyjazdowych.
Czy ktoś w klubie zauważył, że od sezonu 2006 włącznie wygraliśmy (w ekstralidze) tylko jeden wyjazd ? I to właśnie na betonowym torze w Bydgoszczy. I tylko dlatego, że był Gollob
I po trzecie, wracając do Rempałów bo mnie gadanie Jacka trochę wnerwia; Kołodziej, Kasprzak, czy teraz Pawlicki nie potrzebowali wiele czasu żeby spróbować swoich sił za granicą. A Marcinowi trzeba było odcięcia od korytka żeby mu się chciało gdzieś ruszyć. Póki talentu i wieku juniora wystarczało na miejsce w składzie a kasa wystarczała na fajki i drineczki to było fajniutko i swojsko, tak po Rempałowemu bo żadnemu ambicji bozia nie dała. Jak korytko zaczęło wysychać to się Marcin łaskawie pofatygował do Szwecji i teraz płacz, że czas kończyć karierę, że w Unii nie ma wychowanków, itp. Trzeba się było nauką żużla zająć a nie rozwalać dupę w tarnówku. Najpóźniej po finale DPŚ w 2004 miał Marcin przed sobą cały świat ale pewnie przed oczami miał strach, że trzeba będzie wcześniej wstawać,tłuc się samochodami i samolotami przez Europę i może Blue odstawić aż do jesieni. Ciekawe ile z tej rempałowej filozofii "żyj tu i teraz" wpoił Jacek synowi i ile jeszcze pokoleń kibiców będzie to koszyckie podejście do żużla przeżywać.
Z wychowankami w składzie byłoby ekstra, ale wychowanków na ekstraligowym poziomie w naszym klubie w tej chwili nie ma.
Już chyba na forum iZa, a bankowo na jaskolki.fora.pl była mowa nie raz o wychowankach. Mianowicie, że ludzie są podjarani, iż w Unii jeździ tylu wychowanków, w sumie najwięcej w kraju, a Kołodziej z Marcinem, to najlepsza juniorska para. Wiele razy to My kibice podkreślaliśmy, że nic nie jest robione by szkółka się rozwijała. Nic nie było robione by młodych zachęcać do zapisywania się do szkółki. Efekty są jakie są! Zresztą przewidywane to było nie raz przez nas. Ale ów sprawa nie dotyczy tylko nas. Ale nie patrzmy na innych tylko na nas. Wybudowali ten mini tor na 1 łukiem i co? Ano niewiele. Coś tam pośmigają i koniec. Jak widać szału nie ma, bo i nie ma kim i na czym zrobić szału Maniek i Paweł nie wyczarują mistrzów świata. A nawet jeśli chłopaki mają talent, to bez sprzętu, który de facto ma sporo lat, bo młodzi trenują na motorach, które kiedyś szkółka chyba w 2005, dostała od FC Jaskółka z Chicago. Ale jedno dobre, że chłopaki łapią podstawy mechaniki oraz innych wartości typu szacunek do innych. A to jest ważne. Jednak póki na serio klub i miasto poważnie nie wezmą się do roboty, to za kilka lat będziemy tylko najemnikami śmigać. I niestety byłot o przewidywane i na naszcze nieszczęście, prognozy stały się faktem
KoNiK napisał/a:
Jaga narzeka ze nie ma dopingu, fakt ze na stadionie zrobilo sie piknikowo ale to jest konsekwencja tego ze dopiero w ostatnim meczu rundy zasadniczej widzielismy pare biegow w ktorych Kasper zrobil naprawde show.
Jest mega piknikowo. Jednak nie wiem czy to wynik był prowodyrem tego wszystkiego. Bo np w 2008 dostawaliśmy wsio w palnik, ale ludzi było zawsze sporo, a doping i zabawa stała na porządnym poziomie!!
Ja bym winę upatrywał w tym, że Ci Konik z naszego pokolenia oraz Ci starsi, którzy jeszcze niedawno ostro dopingowali, albo się wypalili, albo widząc to co się dzieje stwierdzili, że trzeba odpocząć, bo szkoda sił na taką padakę. Do nich nie mam żalu, choć przykre jest to, że właśnie tuż za naszym pokoleniem nie ma nikogo, kto by chciał ruch kibicowski ciągnąć!
Niestety mamy za nami taką czarną dziurę, która jest spowodowane, iż masa nastolatków zajawiona internetem i głupotą jaka pojawiła się w gimnazjach, woli siedzieć przed kompem, napierdalać w Tibie, czy żłopać piwo po krzakach, bo wtedy pokazują jacy to nie są dorośli niż zrobić coś pożytecznego. Dlatego jedynie kto może podnieść ów stadion na nogi i zachęcić do dopingu to są dzieci!! Wg mnie jedyna grupa docelowa, z której coś w przyszłości może być. Bo do starszych nie ma co podbijać za bardzo, bo każdy rozum swój ma i jak będzie chciał, to przyjdzie, pomoże, udrze się wniebogłosy. Jednak jest to proces żmudny i długotrwały. Ale liczę, że niedługo doczekamy się takich czasów, że będą zarówno Ci najmłodsi, którzy już teraz z każdym meczem pojawiają się liczniej w młynie, ale też Ci starsi i najstarsi będą chcieli tworzyć atmosferę na Unii, by właśnie pokazać prawidłową drogę tym najmłodszym!!
Ogólnie jedyną nadzieją, na reaktywację ruchu kibicowskiego jest ciężka praca nas wszystkich, jak i fakt, że przez Tarnów będą przewijać się konkretne ekipy, walące do Niecieczy.
Berwick wygrało a Marcin zaliczył całkiem niezły występ. Zwłaszcza na torze w Berwick, który jest prawie jak tarnowskie lotnisko, a na każdy mecz jest inna nawierzchnia.
Marcin do GP
a tak na powaznie, to mimo wszystko cieszy dobra postawa Marcinka, choc zastanawiam sie nad nim, tzn widac ze forma poszla w gore, checi tez sa, sprzetowo bedzie chyba lepiej bo bracia pomoga, ale czy znajdzie sie dla niego miejsce w Unii? czy moze raczej kierunek Lublin badz Lodz pod skrzydlami Jacka? sam takze zbyt wczesnie skreslilem Marcina i przyznaje sie do tego bledu, tak dalej i za dwa-trzy lata rownej formy z tendencja rosnaca i bedzie z niego dobry zawodnik na ekstralige
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum